fbpx

PISANKI DIAMENTEM HAFTOWANE

Dzieł sztuki, którymi nie wahamy się nazwać rzeźb w wydmuszkach Pani Bogusławy Justyny Goleń z Poniatowej na Lubelszczyźnie, nie można kupić. Wąskie grono szczęśliwców, którzy je posiadają, to rodzina i przyjaciele. Bo Pani Bogusława rzeźbienie w wapiennych skorupkach traktuje jako swoje zamiłowanie i sposób na oderwanie się od codzienności.

Sprzęgły się na to z sobą dwie życiowe okoliczności, pierwsza to osobista tragedia, która wymusiła poszukiwanie czegoś, co pozwoli zająć myśli, druga to zmiana miejsca zamieszkania. Bo Pani Bogusława wywodzi się z Mazur, gdzie pisanki robi się farbowane, zdobione przy pomocy pszczelego wosku. Kiedy po ślubie sprowadziła sie na Lubelszczyznę, zorientowała się, że tutejsza tradycja zdobienia jajek polega na wydrapywaniu wzorów ostrym narzędziem. Postanowiła robić pisanki tą metodą, ale szybko okazało się, że nie jest to takie proste – za mocno wciśnięte ostrze i w skorupce pokazał się otwór.

„Poczekaj, ale ta dziurka całkiem ładnie wygląda” – zawołał mąż, zanim wydmuszka trafiła do kosza na śmieci. I tak się zaczęło. Od tego czasu, a minęło już kilka ładnych lat, Pani Bogusława Justyna Goleń rzeźbi w wydmuszkach jaj gęsich i strusich, a robi to zgodnie z wszelkimi regułami twórczości artystycznej.

jajo8

Zaczyna od projektu – szkicu ołówkiem, który nie jest brany z głowy, czyli żartobliwie mówiąc z niczego, ale opiera się o jakiś styl plastyczny. Najczęściej są to hafty – krzyżykowy, albo richelieu. Są też wzory stosowane w szydełkowaniu, co powoduje, że pisanki wyglądają jak robione kordonkiem.

Do rzeźbienia Pani Bogusława używa miniszlifierki dla majsterkowiczów, ale z diamentowym ostrzem, które gwarantuje odpowiednią precyzję. Na zdjęciu widać warsztat pracy, który choć amatorski, jednak ma wszelkie cechy profesjonalizmu. Warto zwrócić uwagę na komorę z pleksi i maskę, które chronią przed unoszącym się pyłem. Praca nie tylko precyzyjna i twórcza, ale też uciążliwa.

 

kobieta rzeźbi w ramce

GALERIA ZDJĘĆ - KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ

Pani Bogusława jest osobą bardzo skromną i nie przejmuje się zbytnio komplementami, nie zamierza też zmieniać hobbystycznego charakteru tego zajęcia. Ceni sobie niezależność i niechętnie myśli o tym, że miałaby mieć jakieś obowiązki, terminy, do tego księgowość itp. Jest zadowolona ze swojego stylu życia, czego też można pogratulować.

kobieta i jajka

Jako ważny powód do satysfakcji Pani Bogusława wskazuje przynależność do międzynarodowej organizacji artystów „jajecznych” World Egg Artists Association, do której osobiście zaprosiła ją jej założycielka Helena Kim Ju z Korei.

Zdjęcia z archiwum prywatnego Bogusławy Justyny Goleń

25 marca 2018 r.

UDOSTĘPNIJ

CHCESZ SKOMENTOWAĆ ARTYKUŁ? PRZEJDŹ DO DOŁU STRONY.

     

POLECAMY

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Powiadomienia  
Powiadom mnie mailem o