PATRIOTYZM WYMAGA MYŚLENIA

fot. PIOTR DRABIK/FLICKR

Mówi się, że przyszła moda na patriotyzm. Z jednej strony jest w tym określeniu coś niestosownego, z drugiej trudno powiedzieć, że to nieprawda. Niestosowność polega na tym, że patriotyzm jest wartością niezwykle poważną i wzniosłą, moda –  wręcz przeciwnie, to przypływ zainteresowania określoną sprawą, niekoniecznie związaną z ubiorem, postawienie jej na piedestale, ale ze świadomością, że po jakimś czasie to przeminie. Nie ma wątpliwości, że patriotyzm i wszystko, co na niego się składa, przemijać nie powinien. Na dodatek jest też tak, że patriotami nie staliśmy się dopiero teraz. Nie przestawaliśmy nimi być za komuny, nie przestawaliśmy podczas poprzedniej mody na bycie Europejczykami. Czy skoro obecnie więcej mówi się o wartościach związanych z tym, że czujemy się Polakami i że kochamy swoją Ojczyzne, to znaczy, że teraz jest to dla nas ważniejsze niż 10 albo 30 lat temu? Oczywiście, że nie! 

Kiedy chodziłem do szkoły, a przypadało to głównie na lata 70-te, mówiono nam, że żyjemy w czasach pokoju, że nikt nie wymaga od nas przelewania krwi za Ojczyznę, że patriotyzm w naszym wydaniu obecnie to rzetelna nauka, a następnie uczciwa praca. Sprawa była prosta, bo w tamtych czasach wszystko było aż nazbyt dobrze poukładane, człowiek wiedział, jakie zajmuje miejsce w społeczeństwie i nie wymagano od niego niczego więcej niż tego, aby z wyznaczonej mu roli przyzwoicie się wywiązywał. To wystarczało, resztą zajmowali się inni, co w skrócie sprowadzało się do tego, że człowiek nie był wolny. Dla niektórych sytuacja taka była komfortowa, bo nie musieli tracić energii na myślenie, dla innych wręcz przeciwnie, brak miejsca na myślenie, na realizację własnej woli był dla nich powodem dalego idącego niezadowolenia. Dzięki Bogu tych drugich było więcej.

 

 

Teraz mamy sytuację inną, bo miejsce w społeczeństwie nie jest nikomu przypisane, każdy może robić, co chce, a następnie zbiera tego mniej lub bardziej dorodne owoce. A jakość tych owoców uzależniona jest od myślenia. Ta prawidłowość ma zastosowanie do jednostek, ale odnosi się też do zbiorowości – mniejszych lub większych społeczności lokalnych, regionów, w końcu do całego narodu. Bo od tego, jak będziemy myśleć o sobie samych i naszych wspólnych sprawach, zależy nasze powodzenie. I według mnie we współczesnym patriotyzmie chodzi właśnie o to, co stanowi przeciwieństwo tego z lat 70-tych, o to, aby nie być biernym, ale aktywnym, by postępować świadomie, mając na uwadze nie tylko swój własny interes, ale też dobro Ojczyzny. Myśleć tymi kategoriami – jako przedsiębiorca, konsument, uczeń, student. Idąc na zakupy zastanowić się, pod jaki adres, a ściślej szyld się skierować. Kiedy stanie się przed półką, świadomie wybierać towar wyprodukowany przez polskiego producenta. Szukając w swojej firmie dostawcy materiałów do produkcji albo kooperanta, rzucić okiem na jego strukturę własności. Tym bardziej, jeśli chce się swoją firmę w całości lub częściowo odsprzedać. Zanim podejmie się decyzję o życiu gdzie indziej, wziąć pod uwagę, że jest się Polakiem.

Tak rozumiem polski patriotyzm drugiej, a pewnie i trzeciej dekady XXI wieku. I w zasadzie nie wymaga to dodawania do tak pojmowanego patriotyzmu żadnego przymiotnika. Ale dla uniknięcia nieporozumień, dla zaznaczenia, że nie mamy tu zamiaru angażować się w sprawy polskiej historii, obronności, polityki zagranicznej, stosunku do imigrantów itp. itd. portal NASWOIM.BIZ został nazwany Portalem Polskiego Patriotyzmu Gospodarczego.

Maciej Szymański

29 marca 2018

UDOSTĘPNIJ

Nasze najnowsze

polecamy